W poniedziałek był dzień dziecka, niezbyt wesoły i przyjemny. Od ojca dostałem piwo i czekoladę, nie zmyślam. Rozmawiałem z ukochaną, a w mieście grała z darmo Coma – “obchody” …wiosny młodości, czy coś tam. Ciągło mnie, ale ukochana jest zawsze ważniejsza. Może ze mną jest coś nie tak, ale dla mnie ukochana zawsze zajmuje pierwsze miejsce. Mogę zrezygnować z piwa, spotkania i być przy ukochanej sercem, bo sprawiam jej przyjemność
Widzieć jej minę, uśmiech to coś więcej niż moje przyjemności, bo jej uśmiech jest przyjemnością. Czy mi się znudzi – nie, nigdy. Od matki dostałem kasę, symboliczną i kartkę z takich nijakich. hmmmm muszę sobie odetchnąć
i zapowiedź naprawy jej laptopa, ponieważ jak nie ja góry to góra do mnie przyjdzie, a że nie chciałem do niej przyjść naprawić laptopa bo chodzi źle, to laptop przybył do mnie (wczoraj). Wtorek to wizyta całego szefostwa w pracy. Zakładają stronę internetową i przyjechali aby to obgadać z kimś kto to zrobi z miasta. Mija pół roku i oni teraz to robią jak są pod kreską. Przecież to jest jakaś masakra. Teraz ?? Nie którzy ludzie nie powinni się brać za robienie i prowadzenie firmy, bo to tylko problemy powoduje. W tym czasie już założyłem bloga naszej firmie, o czym wspomniałem szefowi, ale on chyba nie wierzył że to się stanie. Skończyły się czasy gdzie są puste słowa. Powiedziałem to i to zrobiłem. I dowiedziałem się że jak będzie nadal tak daremnie to mam szukać pracy. Czyli marnie
ale u mnie w mieście za 1000 zł. to wszędzie prace można znaleźć.
Wczoraj (środa) doszło między mną a Małgosią do małej sprzeczka o stronę internetową i zaufaniu. Czy wasz ukochany też uśmiecha się do ekranu monitora, a nie do was?? I czy wasz ukochany też spędza czas, który jest dla was z internetem?
Dlaczego ja wyznaję zasadę że tajemnice i swój świat, który należy tylko do mnie to mimowolna zdrada zaufania i wierności. Nikt mi nie powie, że nowe znajomości to tylko na chwilę, bo druga strona może tak nie myśleć i bez powodu nie traci czas na was, mogąc mieć kontakt z kimś innym. Ale tego się nie widzi jak się romansuje z kimś na gg w pracy i stwierdza że to nic takiego. Ale ktoś może sie zauroczyć i co w tedy – to nie mój problem, powiesz. Fajnie, ale co jeśli zaczniesz być obserwowana i ktoś zacznie posuwać się dalej. Nikt na to nie zwraca uwagi. Ważne że mi jest dobrze przez chwilę nie nudzi mi się, ale ktoś tak nie myśli, bo dla mnie to emocjonalne kure***o GG. Pisze bo mi się nudzi i chce się zabawić.
Czasami mi smutno że mam zasady i przekonania, bo bycie samolubem, frajerem i kimś kto ma nikłe poczucie wartości ludzkiej jest lepsze. hmmmm
Dzisiaj, do pracy. I nie wiem nic. Może czasami nie wiedza jest błogosławieństwem
ale jaka jest nie wiedza jak ona się ujawni, przekleństwem? ukrawaniem? nieszczerością? nie wiem? niech każdy sam sobie odpowie
Czy tajemnice i własny świat - buduje? Czy szczerość i prawda, nie ważne jaka, rujnuje?
Właśnie się nad tym zastanawiam

Najnowsze komentarze